Mężczyzna ukradł plecak z glukometrem i pompą insulinową, ale wyrzucił je, bo były mu zbędne

W Słupsku doszło ostatnio do zuchwałego włamania, którego sprawcą okazał się mieszkaniec pobliskiej gminy Ustka. Mężczyzna postanowił przetrząsnąć zaparkowany samochód w pobliżu cmentarza. Jego łupem padł plecak, który jednak nie zawierał tego, czego się spodziewał.
Nieudany łup
Po otwarciu plecaka złodziej zorientował się, że ukradł sprzęt medyczny, który nie miał dla niego żadnej wartości użytkowej. W plecaku znajdował się glukometr oraz pompa insulinowa. Zniechęcony, zdecydował się pozbyć zawartości, choć nie potrafił wskazać miejsca, gdzie to zrobił.
Poszukiwania skradzionych przedmiotów
Policjanci z Słupska, po otrzymaniu zgłoszenia, przystąpili do działań. Skrupulatnie przeszukali teren wokół cmentarza przy ulicy Kaszubskiej oraz jego najbliższe okolice, ale bezskutecznie. Ustalanie lokalizacji porzuconego plecaka trwa, aby jak najszybciej zwrócić go właścicielowi.
Kosztowne konsekwencje
61-letni sprawca został szybko ujęty przez funkcjonariuszy i postawiono mu zarzut kradzieży z włamaniem. W świetle prawa, za taki czyn grozi kara nawet 10 lat pozbawienia wolności. Obecnie trwa postępowanie wyjaśniające, a służby starają się odzyskać utracone przedmioty.